Prawa konsumenta

Istotnym zagadnieniem podniesionym w jednej z moich interpelacji była kwestia ujednolicenia europejskiego rynku cyfrowego. Aktualne plany zmierzające do stworzenia jednolitego rynku cyfrowego w krajach Unii Europejskiej, niewątpliwie stanowią dla przedsiębiorstw, jak również konsumentów szeroki wachlarz zalet i korzyści. Jednakże istniejące przeszkody w postaci braku wspólnych – na poziomie europejskim – uregulowań natury prawnej, między innymi z zakresu prawa podatkowego, prawa własności intelektualnej jak również rozwiązań gospodarczych oraz handlowych, uniemożliwiają realizację powyższego założenia.

Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia zniesienia opłat roamingowych, którą podniosłem w pytaniu parlamentarnym, skierowanym do Komisji Europejskiej. Zwróciłem w nim uwagę, na problem bezpodstawnie poczynionych zapowiedzi – obywatelom państw członkowskich – w zakresie likwidacji stawek roamingowych w krajach Unii Europejskiej. Ponieważ całkowite ich zniesienie planowane było dopiero w roku 2018. Wysokie koszty – z tytułu opłat roamingowych za wykonywanie połączeń telefonicznych za granicą – ponoszone przez zdecydowaną większość obywateli krajów unijnych, stanowią niewątpliwie dla nich odczuwalne obciążenie finansowe. Niedawno okazało się, że aktywność w tym obszarze przyniosła odczuwalne korzyści, ponieważ całkowite zniesienie opłat roamingowych ma nastąpić już w połowie 2017 roku.
Mając na uwadze, wspieranie zrównoważonej konsumpcji w kontekście zwiększenia trwałości sprzętu RTV, AGD, zwróciłem się do Komisji Europejskiej, o podjęcie stosownych środków, w zakresie poprawy gwarancji konsumenckich. Bowiem, niepokojącym wydaje się stan, zmierzający do zmniejszenia trwałości towarów, wpływając tym samym na zwiększenie zużycia zasobów, a także ilości odpadów. Produkty projektowane są w ten sposób, by czas ich używalności był z założenia skrócony. Działanie to jest sprzeczne z zasadami zrównoważonego rozwoju, ponieważ zmusza konsumentów do nabywania nowych produktów w krótkich odstępach czasu. Podkreślenia wymaga fakt, że ta kwestia jest problematyczna na wielu płaszczyznach, tj. ochrony środowiska (zwiększony procent zużycia ton surowców, kwestia utylizacji), ochrony zdrowia publicznego (toksyczność elementów składowych urządzeń elektronicznych z uwagi na ich spalanie), ekonomicznej (wzrost liczby zakupów produktów na kredyt, tym samym zwiększenie poziomu zadłużenia), społecznej jak również kulturowej (obniżenie poziomu zaufania obywateli do jakości produktów).
Ponadto, jednym z ostatnio poruszonych przeze mnie problemów w pytaniu parlamentarnym – wywołujący wiele kontrowersji na forum unijnym – był temat zmian zachodzących na rynku żarówek halogenowych. Żarówki te mają być zastąpione żarówkami ledowymi lub fluorescencyjnymi. Jednakże zmiana ta generuje między innymi wyższe koszty zużycia energii, kształtując także wyższą cenę za produkt. Warto zaznaczyć, że koszt zakupu żarówek ledowych lub fluorescencyjnych może być 10, a nawet 15-krotnie wyższy od obecnych żarówek halogenowych. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia ochrony zdrowia publicznego i środowiska, to znaczy nieuzasadnione wyrzucanie żarówek halogenowych wraz z odpadami gospodarstwa domowego.
Niewątpliwie prawa ochrony konsumenta są uregulowane i gwarantowane w różnych aktach prawnych, jednakże ich przejrzystość i możliwość egzekwowania wymaga rzetelnych zmian.
Mając powyższe na uwadze, w swojej pracy parlamentarnej, kładę szczególny nacisk na ich ochronę. Dlatego też, zwróciłem się do Komisji Europejskiej w kwestii systemowego rozwiązania sytuacji osób, którym zostały udzielone kredyty we frankach szwajcarskich. Bowiem, znaczący i gwałtowny wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do kursu franka, w którym obywatele państw unijnych zaciągnęli swoje kredyty, spowodował, że wielu z nich nie jest w stanie aktualnie go spłacić. Ponadto, zawirowania na rynku kredytów w Europie związane z kursem franka doprowadziły znaczącą część unijnych obywateli do bankructwa, rezygnacji z prowadzenia prywatnych firm oraz finalnie niekiedy do ich utraty, z uwagi na niemożność spłaty kredytu.
Wystąpiłem do Komisji Europejskiej także w kwestii zgodności niemieckich przepisów dotyczących płacy minimalnej z prawem UE. W interpelacji, zwróciłem uwagę Komisji, że zgodnie z niemieckimi przepisami (weszły w życie w dniu 1 stycznia 2015 roku), płaca minimalna dla pracowników zatrudnionych na terenie Niemiec wynosi 8,50 EUR za godzinę. Przepisy te mają zastosowanie nie tylko do mieszkańców Niemiec, ale także osób zatrudnionych u pracodawców z siedzibą poza Niemcami. Zgodnie z ww. przepisami, dokumenty rejestracyjne wymagane od tego typu pracodawców muszą być składane w organach Niemiec z dużym wyprzedzeniem i wyłącznie za pośrednictwem mającej siedzibę w Niemczech spółki zależnej lub oficjalnego przedstawiciela z siedzibą w Niemczech. Jest to źródłem dodatkowych kosztów i obciążeń administracyjnych dla pracodawców z innych państw członkowskich.